Smacznego w kosmosie

fot. Michael Stern via Foter.com CC BY-SA

Kosmiczna dieta jest lekka i zbilansowana. Do wyboru są warzywa, owoce, ciastka, steki i inne smakołyki. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że obiad „odfrunie”, dlatego przymocowuje się go rzepami do stołów i tacek.

Kiedy 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin odbył statkiem kosmicznym Wostok podróż po orbicie satelitarnej Ziemi, zabrał ze sobą trzy tubki ziemniaczanego purée z mięsem, kawior, sos czekoladowy i konfiturę z porzeczek. Po powrocie do ZSRR powiedział dziennikarzom, iż „mogą być pewni, że były to dobre porzeczki”. Lot trwał niecałe dwie godziny, więc pierwszemu człowiekowi w kosmosie wystarczyło niewiele jedzenia.

Do dziś w lotach kosmicznych przodują Rosjanie i Amerykanie. Wydłużył się jednak czas podróży po galaktyce. Oto kilka rekordów: Scott Kelly z NASA spędził w kosmosie 382 dni, Walerij Polakow 437 dni, a Giennadij Padałka – 879 dni. Technologia produkcji „kosmicznego” jedzenia też się rozwinęła, więc kosmonauci i astronauci nie muszą się martwić o jakość, smak ani zawartość witamin, białka i mikroelementów.

NASA 2 Johnson via Foter.com CC BY-NC

fot. NASA

W USA jadłospis dla kosmonautów opracowuje Space Food Systems Laboratory. Kucharze i laboranci dbają o to, by menu spełniało wszystkie „kosmiczne” kryteria: długi czas przydatności do spożycia (przynajmniej 3 lata), lekkość, lekkostrawność i odpowiednie opakowanie w torebki próżniowe nieprzepuszczające powietrza, często z użyciem specjalnych tac z rzepami i magnesami. Spożywanie posiłku w stanie nieważkości może być źródłem kłopotów, stąd elementy mocujące dania oraz starania, by jedzenie dużo nie ważyło, a opakowania można było w prosty sposób otworzyć.

 

Najpopularniejsze metody przygotowania produktów to liofilizowanie, zamrażanie i używanie ciekłego azotu. Dzięki tym technikom takie „skurczone”, niewielkie porcje zawierają wszystkie niezbędne składniki odżywcze, można się nimi najeść i pałaszować prosto z opakowań, bez używania garnków i patelni, które zajmowałyby tylko miejsce na kosmicznym promie. Dlatego właśnie kosmonauci biorą w podróż jedynie nożyczki i sztućce.

Kolejna ważna rzecz: w kosmosie nie ma lodówki, więc uczestnicy lotów mogą zaledwie pomarzyć o zimnych napojach. Niezbędna do życia woda jest oczywiście dostępna, dlatego kawę, herbatę i soki można pić w galaktyce. Wystarczy do pojemnika z kawą czy herbatą wlać wody, wymieszać i napój będzie gotowy. Produkty są przechowywane w specjalnej spiżarni.

fot. NASA's Marshall Space Flight Center via Foter.com CC BY-NC
fot. NASA’s Marshall Space Flight Center via Foter.com CC BY-NC

 

Ze względu na brak lodówki, owoce i warzywa można jeść tylko do kilku dni po starcie. Wszystko po to, by nie dopuścić do ich zepsucia i ewentualnej choroby kosmonautów. Nie ma też kuchenki, a więc i ciepłych posiłków. Jest za to różnorodność. Najpopularniejsze kosmiczne dania to zupy-kremy z warzyw, koktajl krewetkowy, ciastka, orzechy i steki.

Przez długie lata Rosjanie prowadzili badania nad produkcją tabletek, które zastąpiłyby jedzenie w kosmosie. Nie udało się, ale może to i lepiej. Dzięki temu uczestnicy lotów mogą się pochwalić wyjątkowymi doświadczeniami kulinarnymi, które zapamiętają do końca życia.

Tagi: ///////

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *