Pogrzeb ważniejszy od wesela

fot. bartholo via Foter.com CC BY-NC-SA

W górzystym regionie Celebes, jednej z największych wysp indonezyjskiego archipelagu, można trafić na oazę chrześcijaństwa. W liczącej 260 milionów mieszkańców islamskiej Indonezji półtoramilionowy lud Toraja pozostaje wierny narzuconemu dwieście lat temu przez Holendrów chrześcijaństwu w jego protestanckiej odmianie. Najważniejszym obrządkiem religijnym jest… pogrzeb. Toraja przygotowują się do niego niemal przez całe życie.

 

Toraja słyną z budowy charakterystycznych domów ze spiczastymi dachami, kolorowych rzeźb w drewnie, ale przede wszystkim z nietypowych pogrzebów. Dla przeciętnego Europejczyka to wydarzenie smutne i przykre, dla Torajów zaś śmierć to tylko przejście do innego świata, więc z pochówków uczynili najważniejszą uroczystość, ważniejszą nawet od wesela.

Gdy umiera Toraja, to nikt ze współplemieńców nie mówi, że on już nie żyje, lecz że jest chory. Ciało konserwuje się w formalinie lub mocnym roztworze kawy i owinięte płóciennym całunem umieszcza w oddzielnym pomieszczeniu w domu. Czasem jedynie na kilkanaście dni, a czasem na kilka lat. To zależy jak szybko rodzina zdoła zebrać pieniądze na ceremonię pogrzebową.

fot. Arian Zwegers via Foter.com CC BY
fot. Arian Zwegers via Foter.com CC BY

 

Uroczystość przeważnie trwa 4–6 dni i zwykle gromadzi kilkuset gości. Kulminacyjnym punktem jest składanie ofiar, głównie ze świń i bawołów. Torajowie wierzą bowiem, że dusze zwierząt towarzyszą zmarłemu w podróży w zaświaty.

Liczba ubitych sztuk bydła i trzody zależy od stopnia zamożności rodziny. Najwyżej ceni się bawoły, zwłaszcza o białej skórze i niebieskich oczach, bo one – w myśl wierzeń Torajów – zapewniają godny wstęp do nieba. Za jedną sztukę trzeba zapłacić mniej więcej 20 tysięcy złotych. Przeznaczonym na ofiarę zwierzętom rytualnie podcina się gardła i czeka aż się wykrwawią. Potem się je ćwiartuje i rozdaje gościom. Towarzyszy temu muzyka i tańce, a następnie w zaciszu bambusowych chat odbywa się mięsna uczta. Co ciekawe, żyjący w otoczeniu nie tolerujących wieprzowiny wyznawców islamu Torajowie jakby na przekór gustują właśnie w mięsie tych zwierząt.

 

Po zakończeniu ceremonii ciało zostaje przez żałobników odprowadzone do miejsca spoczynku. Torajowie zmarłych chowają w naturalnych jaskiniach oraz grobowcach wykonanych w skalnych ścianach, często kilkanaście metrów nad ziemią, co ma utrudnić dostęp zwierzętom i rabusiom. Wykucie takiej niszy kosztuje około 10 tysięcy złotych. Mniej przywiązani do tradycji budują groby ziemne.

Przygotowuje się też drewnianą figurę z wiernym wizerunkiem zmarłego, zwaną tau-tau. Ozdobna trumna wraz z osobistymi rzeczami trafia do grobu, natomiast figurę ustawia się obok podobizn innych zmarłych członków rodziny.

Później pogrzebową wioskę, po uprzednim zabraniu wszelkich wartościowych przedmiotów, pali się, by nikt nie mógł już w niej wyprawić stypy. Szacuje się, że taki przeciętny pogrzeb kosztuje mniej więcej 60–80 tysięcy złotych.

Grobowce Toraja, fot. AX- via Foter.com CC BY-NC
Grobowce Toraja, fot. AX- via Foter.com CC BY-NC

 

Dziecięcy grób w drzewie

W dżungli jedno z drzew nazywane jest „mlecznym”. Nazwa pochodzi o soków, które mają kolor mleka. Wydłubując niszę składa się tam ciała zmarłych dzieci. Potem otwór zasklepia się kawałkami drewna i tak żywe drzewo staje się grobem dziecka. Zgodnie z wiarą Toraja drzewo mlekiem karmi dziecko, którego dusza właśnie w ten sposób zbliża się do nieba.

 

Żałobnicy nie oszczędzają

Rodzina urządzająca pogrzeb prowadzi skrupulatny rejestr podarunków ofiarowanych przez przybyłych żałobników. Robi się tak, by idąc na ceremonię organizowaną później przez któregoś z zaproszonych gości należycie odwzajemnić jego dar. Biedniejsi przynoszą w darze papierosy albo kawę, bogatsi przyprowadzają świnie, a najbardziej zamożni – bawoły. Prezenty ofiarowują też turyści. Zwykle wystarcza torebka cukru, paczka kawy, herbaty lub papierosów.

Tagi: //

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *