Matematyczny Nobel genialnej Iranki

Alfred Nobel pominął królową nauk – matematykę. Niewykluczone, że nie chciał po prostu robić konkurencji dla istniejącej w Skandynawii nagrody, przyznawanej przez naukowe czasopismo „Acta Mathematica”.

fot. Foter.com / CC BY-NC-SA
fot. Foter.com / CC BY-NC-SA

 

Matematycy próbowali sami wypełnić lukę. Jedno z najbardziej cenionych w tym środowisku wyróżnień, Medal Fieldsa, nazywany jest „Nagrodą Nobla w dziedzinie matematyki”. Fundatorem był znakomity kanadyjski matematyk John Charles Fields, a jest przyznawany co cztery lata – od 1936 roku.

Na liście nagrodzonych dotąd nie znalazł się ani jeden Polak. Bardzo długo, bo aż do 2014 roku, w gronie laureatów nie było też kobiety. Pierwszą, którą wyróżniono Medalem Fieldsa, była wykształcona w Iranie, lecz potem pracująca naukowo w Stanach Zjednoczonych – Maryam Mirzakhani.

Urodziła się 3 maja 1977 roku w Teheranie. Była córką inżyniera Ahmada Mirzakiego, człowieka zamożnego, ale też mądrego i otwartego na świat. Miała więc to szczęście, że nawet w erze wzmożonej islamizacji Iranu, jaka trwa od czasu obalenia szacha w 1979 roku, mogła się kształcić w szkołach prowadzonych przez Farzanegan. Pedagodzy szybko zorientowali się w matematycznych talentach. W połowie lat dziewięćdziesiątych Miryam Mirzakhani została włączona do reprezentacji Iranu i dwukrotnie wzięła udział w Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej, zdobywając złote medale w 1994 i 1995 roku. W 1999 roku ukończyła Uniwersytet Sharif w Teheranie. Wtedy też wyjechała do Stanów Zjednoczonych i kontynuowała naukę na Harvardzie. Jej opiekunem naukowym był Curtis McMullen, uhonorowany Medalem Fieldsa.

 

Do Iranu już nie wróciła. Jej praca doktorska zyskała powszechne uznanie i zaowocowała stypendium w Clay Mathematics Institute w New Hampshire, co dało możliwość prowadzenia własnego programu badawczego. Potem była adiunktem, następnie zaś profesorem na Princeton University, skąd w 2008 roku przeniosła się na Uniwersytet Stanforda. Tam wyszła za mąż za czeskiego informatyka, również wykładowcę w Stanford, Jana Vondraka i urodził córkę Anahitę.

Miała 37 lat, gdy w 2014 roku kapituła Medalu Fieldsa przyznała jej tę prestiżową nagrodę. To ważne, albowiem „Nagrodą Nobla w dziedzinie matematyki” honoruje się uczonych, którzy nie ukończyli 40. roku życia. Maryam nagrodzono za dokonania w matematyce teoretycznej, szczególnie w geometrii. Laureaci otrzymują też skromną nagrodę pieniężną – 15 tysięcy. dolarów kanadyjskich.

Niestety, trzy lata po odebraniu Medalu Fieldsa Mirzakhani zmarła na raka. O jej śmierci poinformowały nawet gazety w ojczystym Iranie, pisząc z uznaniem jako o „królowej matematyki”.

 

JAK WYGLĄDA MEDAL FIELDSA

Medal jest wykonywany ze złoconego metalu według projektu kanadyjskiego artysty, R. Taita McKenziego. Ma 7,5 cm (3 cale) średnicy. Z jednej strony widnieją głowa Archimedesa i cytat z rzymskiego poety Maniliusza: „Transire suum pectus mundoque potiri” (Wznieść się ponad granice ludzkich możliwości i przewodzić światu), z drugiej – napis Congregati ex toto orbe mathematici ab scripta insignia tribuere (Zebrani z całego świata matematycy honorują wielkie osiągnięcia). Umieszcza się na nim nazwisko laureata, lecz zgodnie z wolą Johna Charlesa Fieldsa i postanowieniem społeczności matematycznej, kraj pochodzenia oraz macierzysta uczelnia laureata nie mają znaczenia.

fot. Encyklopedia Britannica
fot. Encyklopedia Britannica

 

CHIŃCZYCY DALEKO W TYLE

Większość przyznanych Medali Fieldsa przypadła matematykom z czterech krajów: USA, Rosji (ZSRR), Francji i Wielkiej Brytanii. Ta dominacja jest zdumiewająca, przecież w Chinach i Indiach żyje blisko 2.5 miliarda ludzi, więc statystycznie rzecz biorąc w tych państwach powinno się rodzić więcej matematycznych geniuszy niż w całej Europie. Tymczasem Chiny dorobiły się tylko jednego medalisty.

 

Tagi: ///

Dodaj komentarz