Kosmiczni kowboje

Podróże w kosmos to wciąż sprawa bardzo elitarna – przez ostatnie 50 lat odbyło je zaledwie 550 osób, a selekcja jest ostrzejsza niż podczas układania list wyborczych. Jednak wkrótce może to ulec zmianie dzięki trzem kosmicznym kowbojom.

MUSK LECI NA MARSA
Palma pierwszeństwa należy się Elonowi Muskowi – szefowi Tesli, PayPala oraz SpaceX. Rakieta Muska jako pierwsza wykonała bezpieczne lądowanie, kończąc erę pojazdów kosmicznych jednorazowego użytku. Jednak w marcu tego roku ta sama rakieta eksplodowała podczas lotu.
Firma Muska, dzięki kontraktowi z NASA, regularnie dostarcza zaopatrzenie na stację orbitalną. Musk odwdzięczył się amerykańskiej agencji kosmicznej urządzeniem, które zastąpiło zmodernizowane radzieckie silniki z lat 60. ubiegłego wieku.
SpaceX zapowiada, że na przełomie lat 2017 i 2018 zabierze w kosmos pierwszych turystów. Jednak głównym kosmicznym celem Elona Muska jest planowana na 2025 rok misja na Marsa.

BRANSON NIEZWYCIĘŻONY

Podczas lotu nad lodowcem „Biały Rycerz” wynosi kosmiczną taksówkę

Konkwistadorem kosmosu, który przez moment wydawał się nawet liderem kosmicznego wyścigu, jest też jedna z najbardziej kwiecistych postaci biznesu – Richard Branson. Jego kosmiczny projekt zaczął się od kooperacji z konstruktorem Burtem Rutanem, który choć nie jest milionerem, ani gwiazdą popu, został umieszczony na liście najbardziej wpływowych osób magazynu TIME. Przez 10 lat Branson wespół z Rutanem działali w kosmicznej turystyce niczym William Procter i James Gamble w branży kosmetycznej. Bilety po okazyjnej cenie 250 tysięcy dolarów rozchodziły się jak świeże bułeczki. Wśród klientów Virgin Galactic byli między innymi Tom Hanks, Katy Perry i Brad Pitt. Do czasu… Pod koniec 2014 roku samolot rakietowy firmy Virgin eksplodował podczas lotu! Jeden z pilotów zginął, a drugi odniósł poważne rany.
Jednak Branson to uparty facet i pod koniec 2015 obiecał wysłanie turystów w kosmos przed upływem 12 miesięcy. W lutym 2016 Virgin Galactic zaprezentowało kosmiczną taksówkę – SpaceShipTwo, która wykonała na początku grudnia swój pierwszy lot. Test trwał jedynie 10 minut. Maszyna nie rozpędzała się powyżej prędkości 0,6 Macha, szybując na wysokości 15 km. Inżynierom wystarczyło to jednak, aby zebrać dane o zachowaniu statku w realnych warunkach.

Naturalnie był to dopiero pierwszy z wielu testów i statek nie będzie dostępny do lotów wcześniej niż w przyszłym roku.

 Najpierw ma zostać wyniesiona na 12 kilometrów przez przypominającego powietrzny katamaran „Białego Rycerza”. Następnie zostanie odczepiona i 2 pilotów zabierze 6 pasażerów na wysokość 100 kilometrów, gdzie spędzą kilka minut w stanie nieważkości.

PRZYCZAJONY BEZOS

fot. z archiwum firmy Blue Origin

W listopadzie 2015 do klubu posiadaczy rakiet wielokrotnego użytku dołączył Jeff Bezos. Założyciel firmy Amazon może pochwalić się udanym lądowaniem rakiety Blue Origin. Rozgłosu temu wydarzeniu dodał też jeden z konkurentów, Elon Musk, który kolejnym tweetem pogratulował Bezosowi sukcesu, po czym dyskretnie podkreślił różnicę miedzy suborbitalnym lotem Blue Origin a orbitalnymi lotami SpaceX: – Jeff, robisz fajne rzeczy, lecz to amatorka. My jesteśmy zawodowcami!
Loty Virgin Galactic i Blue Origin różnią się od tych, które wykonuje SpaceX. Rakiety Muska wzbijają się na niską orbitę Ziemi, która rozciąga się od 160 do 2000 kilometrów. Samoloty Bransona i Bezosa latają poziom niżej – nie wchodząc na orbitę Ziemi, a jedynie przekraczają linię Kármána, która jest umowną granicą kosmosu, wyznaczoną na wysokości 100 kilometrów. Można to porównać do bardzo wysokiego pułapu podróży samolotem. Aczkolwiek wszystkie te firmy zamierzają obniżyć cenę lotu w kosmos – z milionów do setek tysięcy dolarów. Ludzkie paniska!

SPACE ADVENTURES
Za pierwszego kosmicznego turystę uważa się amerykańskiego milionera Dennisa Tito, który w 2001 roku – za 20 milionów dolarów – poleciał do rosyjskiej stacji orbitalnej.
Aczkolwiek już w 1990 roku na pokładzie radzieckiego Mira gościł japoński dziennikarz Toyohiro Akiyama, a rok po nim w kosmos została zabrana brytyjska chemiczka, Helen Sharman.
Z kolei Guy Laliberte, właściciel Cirque du Soleil, 6 lat temu spędził 9 dni na rosyjskiej stacji orbitalnej. Rachunek od Space Adventures: 35 milionów dolarów!
Obecnie Space Adventures, wspólnie z rosyjską Energią, pracuje nad turystycznym lotem na księżyc.

KOSMICZNY CENNIK
190 miliardów dolarów
to roczna wartość całego komercyjnego biznesu kosmicznego

250 000 dolarów
tyle kosztuje kosmiczny lot w firmie Virgin Galactic

75 000 dolarów
tyle kosztują 2 godziny w kapsule firmy World View Enterprises, która przy pomocy balonu wynosi turystów na wysokość 30 kilometrów

60 000 dolarów
tyle ma kosztować przelot do kosmicznej wyspy, w budowę której zaangażowała się sieć hoteli Hilton

20 000 dolarów
na tyle każdy kilogram turysty wycenia Space Adventures – mniej więcej tyle, ile wyniósłby Twój ciężar w złocie

2500 dolarów
tyle kosztuje wysłanie na orbitę prochów zmarłego

fot. archiwum Virgin Galactic
19 lutego 2016 r. firma Bransona przedstawiła swój drugi statek powietrzny . Na zdjęciu jest holowany przez Range Rovera na pozycję startową. Firma Land Rover jest partnerem Virgin Galactic
Tagi: /////

Dodaj komentarz